Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

czwartek, 21 czerwca 2012

Podusie dobranocne

Poduszeczki dla dwóch braci.
Elementy z ptaszkami i gwiazdkami z zasłonki do pokoju dziecięcego, misie z piżamki, literki w imionach z koszuli męskiej z kołnierzykiem, tył z powłoczki dużego formatu, ocieplacz do wypełnienia z poduszki dużego formatu :)
Poduszeczki wypchane dość płasko, bo i dzieci jeszcze małe.






wtorek, 19 czerwca 2012

Kot Klamkowy Czarnołapy

Najnowszy czarny kot.

Powędrował do kuzynki w Marszewie. I od razu stracił głowę - kuzynka okazała się lepsza niż tester Oskarek ;)
Albo on już "nadgryzł"...

Kwiatek to też próbka szydełkowania, brokatowa włóczka, strasznie krucha i rwąca się, więc nie najprostsza w nauce - został w domu.




niedziela, 17 czerwca 2012

Róża w kwadracie

Kolejny eksperyment z papierową wikliną - nadanie kształtu w przybliżeniu kwadratowego. Do tego kolor w odcieniu brudnego różu (kolejna resztkowa farba otrzymana od sąsiada), no i różany wzorek...

 Zaczęłam od standardowej barwy...


Tu Kotek Kraciastoporty, z poprzedniego postu, który oczywiście do koszyka musiał wleźć...

Tu już w nowym kolorze i z wzorkiem. Osobiście wolę jednak barwę kremową...




 Na próbę jako doniczka. W tle oczekujące jeszcze rurki...

A tu jeszcze machnęłam jeszcze tę podstaweczkę, która posłużyła do zrobienia tutka - bo tak się walała biedna po biurku... niech i ona ma makijaż ;)




Nie doszłam jeszcze jak zrobić ładne dno do kwadratowych koszyków - na necie widziałam równiejsze ścianki kosztem sporych szczelin w dnie... Będę ćwiczyć, gdyż kwadratowe jakoś bardziej mi przypadają do gustu :)

sobota, 16 czerwca 2012

Kot Klamkowy Kraciastoporty

Zanim dorobiłam się maszyny, szyłam ręcznie - skończyłam na dwóch i zniechęciłam się. Dziś powrót, bo te koty są fajne :)
Oczywiście - materiały skrawkowe, jak to w recyklingu :)


Jak widać - to bardzo zdolny kot, potrafi zawisnąć na doniczce i  i obrócić łepek do góry nogami, by sobie kwiatki powąchać...


A tu ulubiona barierka balkonowa naszych futerkowych kotów, to czemuż by nie miał jej wypróbować i nowy dzieciak w rodzinie?


A co koty lubią najbardziej? Pudełka! Tu nowy koszyczek w trakcie malowania. Oczywiście kot nie wytrzymał, wskoczył i do niego. Ale to... innym razem.

piątek, 8 czerwca 2012

Koszyk - ZRÓB TO SAM(a)

Mało rurek - więc tutek na podstawie podstawki :)

Materiały:
klej - najlepszy vikol
gazety - codzienne są wygodniejsze w gięciu i dłuższe, ale druk zazwyczaj brudzi palce, które mają styczność z klejem, tygodniki kolorowe też się nadają (usuwamy zszywki i tniemy w poprzek przez obie strony)
pędzelek do kleju
patyczek do szaszłyków, bierka, cokolwiek, najlepiej z czubkiem z jednej strony
nożyczki - nie koniecznie te najlepsze w domu :)

Przygotowania:
1. Tniemy gazety na kawałki o szerokości 5-7 cm - nie muszą być od linijki, szerokość najwygodniejszą dla siebie wybiera się z czasem
2. Zwijamy gazetowe rurki na patyczku, zaczynając od rożka, końcówkę podklejając klejem - na przeciętny koszyczek potrzeba około 50 rurek (zależnie od długości i grubości oraz projektu). By rurki były dłuższe należy patyczek ustawić jak najbardziej równolegle, ale nie za bardzo, bo nam się rozwinie - należy zachować lekki skos.




Wyplatanie dna:
1. Są dwa sposoby rozpoczynania - wybrałam ten łatwiejszy i ładniejszy według mnie - czyli prosta osnowa i wątek. Są także dwa sposoby wyplatania - pojedynczą lub podwójną słomką - jeśli pojedynczą, to należy wybrać nieparzystą ilość słomek, np. 6 poziomo i 7 pionowo - im większy koszyk, tym więcej, by odległości potem nie były zbyt duże i tym samym nie tworzyły się zbyt duże szpary.
Dla opcji podwójnej ilość słomek w podstawie nie ma znaczenia.
Ja najbardziej lubię sposób łączony - dno pojedynczą słomką, a boki podwójną.
2. Słomki spłaszczamy i możliwie najbardziej zbliżamy do siebie.
Uwaga - co jakiś czas warto lekko naciągać każdą ze słomek podstawy - delikatnie, pulsacyjnie, by nie urwać. Co chwilę ugniatamy, spłaszczamy, dociskamy całą robótkę - to zaowocuje ścisłym i ładnym wyglądem ostatecznym.
3. Lewą górną słomkę od strony gdzie jest ich więcej zaczynamy oplatać na przemiennie podstawę.
Gdy się skończy - włożyć w srodek lub na wierzch następną rurkę, jesli się nie mieści, zgiąć końcówkę w pół. Można używać kleju, ale nie polecam - papier rozmięka i szybciej puszcza niż bez kleju.
Uwaga - dosunąć koncówkę aż do takiego patyczka podstawy, by się dobrze zahaczyło ( - ten co na zdjęciu jest na wierzchu około 2-2,5 cm)
 Po pierwszym okrążeniu zaczynamy lekko odginać słomki podstawowe by tworzyły gwiazdę.

4. Oplatamy do pożądanej srednicy, po czym zaginamy słomki podstawy do góry.



Wyplatanie boków:
1. jeśli chcemy robić pojedynczą słomką - obracamy do góry dnem i podkładamy formę (doniczkę, miskę, słoik) i dobrze przytrzymując na formie, oplatamy dookoła, pamiętając o naciąganiu słomek podstawy co każde okrążenie.

2. jeśli wybieramy podwójną - trzymamy słomki do góry lub wspomagamy się recepturką, podkładamy drugą słomkę, tak by obejmowała słomki podstawy od drugiej strony - od tej chwili robimy coś na kształt ósemki dookoła każdej słomki podstawowej, co każdy przeplot ściskając palcami słomki oplatające razem z oplataną - by wszystko maksymalnie spłaszczać.

Różnica jest taka, że podwójną słomką mamy nieco brzydszy splot boczny, ale równiejszy brzeg i ostatecznie cały koszyk. Oczywiście można eksperymentować, odginać słomki raz do zewnątrz, raz prosto, raz do środka i uzyskiwać tym szerokie płaskie brzegi lub rozmaite formy.
Kiedy kończy się lub urwie słomka podstawowa to również przedłużamy ją przez włożenie kolejnej - przy urwaniu wspomagamy się patyczkiem do nawijania i podważamy kolejne sploty wzdłuż starej słomki, podsuwając nieco głębiej nową - potem można ją obciąć albo podkleić.


Wykończenie:
Brzegi - jeśli rurki podstawowe są równej grubości, przycinamy je na około 4-7 cm, zaginamy do sąsiedniej i okrążając od tyłu, przekładamy do przodu w odsuniętą patyczkiem szczelinę.
Jeśli rurki zaś są zbyt zróżnicowane szerokością, ucinamy na 1,5 - 2 cm i podkładamy w szczelinkę własną każdej rurki podstawowej.

Na koniec modelujemy nieco palcami całość, docinamy wystające końcóweczki i ewentualnie podklejamy, malujemy rozcieńczoną farbą (w moim wypadku dulux do ścian) - dwa-trzy razy - i lakierujemy.
Uwaga - każda warstwa musi dobrze wyschnąć.






Tu jeszcze przykład splotów:
Pojedynczy:



 Podwójny:


Powodzenia i poproszę o linki do gotowych koszyków :)
Z każdym kolejnym wszystko idzie sprawniej i równiej, choć ja ciągle nie idę na jakość, a na eksperymenty z  kształtami, wielkościami i przeplatanką ;)


Mozna też pójść na skróty i dno zrobić z kartonika (wyciąć dwa identyczne elementy, na jednym dokleić równomiernie rozłożone słomki, docisnąć drugim też dobrze posmarowanym klejem i odczekać aż dobrze zaschnie, najlepiej pod ciężarem kilku encyklopedii) i wyplatać tylko brzeg. Łatwiej i wymaga mniej słomek, ale... co pełny koszyk to pełny koszyk :) No i całość gazetowa jest trwalsza. Tu przykłady:
koszykomania


czwartek, 7 czerwca 2012

Poziomki nr 3





 Poziomkowy amok ;) Kolejne dwa koszyki, jeden w kształcie łezki, dla łatwiejszego zsypywania tych przyszłych poziomek :)




W następnej notce będzie kursik krok po kroku, właściwie tutki są w necie, ale dodam swoje drobne obserwacje z testowania dotychczasowego :)