Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

piątek, 8 czerwca 2012

Koszyk - ZRÓB TO SAM(a)

Mało rurek - więc tutek na podstawie podstawki :)

Materiały:
klej - najlepszy vikol
gazety - codzienne są wygodniejsze w gięciu i dłuższe, ale druk zazwyczaj brudzi palce, które mają styczność z klejem, tygodniki kolorowe też się nadają (usuwamy zszywki i tniemy w poprzek przez obie strony)
pędzelek do kleju
patyczek do szaszłyków, bierka, cokolwiek, najlepiej z czubkiem z jednej strony
nożyczki - nie koniecznie te najlepsze w domu :)

Przygotowania:
1. Tniemy gazety na kawałki o szerokości 5-7 cm - nie muszą być od linijki, szerokość najwygodniejszą dla siebie wybiera się z czasem
2. Zwijamy gazetowe rurki na patyczku, zaczynając od rożka, końcówkę podklejając klejem - na przeciętny koszyczek potrzeba około 50 rurek (zależnie od długości i grubości oraz projektu). By rurki były dłuższe należy patyczek ustawić jak najbardziej równolegle, ale nie za bardzo, bo nam się rozwinie - należy zachować lekki skos.




Wyplatanie dna:
1. Są dwa sposoby rozpoczynania - wybrałam ten łatwiejszy i ładniejszy według mnie - czyli prosta osnowa i wątek. Są także dwa sposoby wyplatania - pojedynczą lub podwójną słomką - jeśli pojedynczą, to należy wybrać nieparzystą ilość słomek, np. 6 poziomo i 7 pionowo - im większy koszyk, tym więcej, by odległości potem nie były zbyt duże i tym samym nie tworzyły się zbyt duże szpary.
Dla opcji podwójnej ilość słomek w podstawie nie ma znaczenia.
Ja najbardziej lubię sposób łączony - dno pojedynczą słomką, a boki podwójną.
2. Słomki spłaszczamy i możliwie najbardziej zbliżamy do siebie.
Uwaga - co jakiś czas warto lekko naciągać każdą ze słomek podstawy - delikatnie, pulsacyjnie, by nie urwać. Co chwilę ugniatamy, spłaszczamy, dociskamy całą robótkę - to zaowocuje ścisłym i ładnym wyglądem ostatecznym.
3. Lewą górną słomkę od strony gdzie jest ich więcej zaczynamy oplatać na przemiennie podstawę.
Gdy się skończy - włożyć w srodek lub na wierzch następną rurkę, jesli się nie mieści, zgiąć końcówkę w pół. Można używać kleju, ale nie polecam - papier rozmięka i szybciej puszcza niż bez kleju.
Uwaga - dosunąć koncówkę aż do takiego patyczka podstawy, by się dobrze zahaczyło ( - ten co na zdjęciu jest na wierzchu około 2-2,5 cm)
 Po pierwszym okrążeniu zaczynamy lekko odginać słomki podstawowe by tworzyły gwiazdę.

4. Oplatamy do pożądanej srednicy, po czym zaginamy słomki podstawy do góry.



Wyplatanie boków:
1. jeśli chcemy robić pojedynczą słomką - obracamy do góry dnem i podkładamy formę (doniczkę, miskę, słoik) i dobrze przytrzymując na formie, oplatamy dookoła, pamiętając o naciąganiu słomek podstawy co każde okrążenie.

2. jeśli wybieramy podwójną - trzymamy słomki do góry lub wspomagamy się recepturką, podkładamy drugą słomkę, tak by obejmowała słomki podstawy od drugiej strony - od tej chwili robimy coś na kształt ósemki dookoła każdej słomki podstawowej, co każdy przeplot ściskając palcami słomki oplatające razem z oplataną - by wszystko maksymalnie spłaszczać.

Różnica jest taka, że podwójną słomką mamy nieco brzydszy splot boczny, ale równiejszy brzeg i ostatecznie cały koszyk. Oczywiście można eksperymentować, odginać słomki raz do zewnątrz, raz prosto, raz do środka i uzyskiwać tym szerokie płaskie brzegi lub rozmaite formy.
Kiedy kończy się lub urwie słomka podstawowa to również przedłużamy ją przez włożenie kolejnej - przy urwaniu wspomagamy się patyczkiem do nawijania i podważamy kolejne sploty wzdłuż starej słomki, podsuwając nieco głębiej nową - potem można ją obciąć albo podkleić.


Wykończenie:
Brzegi - jeśli rurki podstawowe są równej grubości, przycinamy je na około 4-7 cm, zaginamy do sąsiedniej i okrążając od tyłu, przekładamy do przodu w odsuniętą patyczkiem szczelinę.
Jeśli rurki zaś są zbyt zróżnicowane szerokością, ucinamy na 1,5 - 2 cm i podkładamy w szczelinkę własną każdej rurki podstawowej.

Na koniec modelujemy nieco palcami całość, docinamy wystające końcóweczki i ewentualnie podklejamy, malujemy rozcieńczoną farbą (w moim wypadku dulux do ścian) - dwa-trzy razy - i lakierujemy.
Uwaga - każda warstwa musi dobrze wyschnąć.






Tu jeszcze przykład splotów:
Pojedynczy:



 Podwójny:


Powodzenia i poproszę o linki do gotowych koszyków :)
Z każdym kolejnym wszystko idzie sprawniej i równiej, choć ja ciągle nie idę na jakość, a na eksperymenty z  kształtami, wielkościami i przeplatanką ;)


Mozna też pójść na skróty i dno zrobić z kartonika (wyciąć dwa identyczne elementy, na jednym dokleić równomiernie rozłożone słomki, docisnąć drugim też dobrze posmarowanym klejem i odczekać aż dobrze zaschnie, najlepiej pod ciężarem kilku encyklopedii) i wyplatać tylko brzeg. Łatwiej i wymaga mniej słomek, ale... co pełny koszyk to pełny koszyk :) No i całość gazetowa jest trwalsza. Tu przykłady:
koszykomania


17 komentarzy:

  1. Dziękujam bardzo i jeszcze bardziej:) Teraz tylko pozostało mi skołować trochę gazet:)mła babo dziękczynne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. średnio jedna babska gazeta - jeden koszyk :D

      Usuń
  2. O matko!!! No to przepadłam, teraz będę łazić po świecie i szukać gazet i... czasu ;o))) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm niektóre same się wciskają do rąk - jakieś Metro i inne darmówki ;) Zawsze też można poprosić o starocia u fryzjera. Powodzenia!

      Co do czasu - najlepiej nie robić wszystkiego na raz - jednego dnia nakręcić sobie rurek, drugiego popleść, trzeciego malować - ot, bez stresu :)

      Usuń
    2. Zawsze w soboty doprowadzały mnie do szału rekalmy w skrzynce. Dzisiaj przyjęłam całą dobroć oraz tę, której nie chcieli sąsiedzi ;o) Czas znajdę za chwilę, bo zaczynają się wakacje. Już się ze mnie śmieją w domu, że z początkiem lata zacznę kręcić i pleść ;o)))

      Usuń
    3. No widzisz, nie ma tego złego... A tyle się człowiek nadenerwował, jak mu śmieci podrzucali :D

      Usuń
  3. No to i ja przepadłam... przyszłam za Niką i już zostanę :)))
    dziękuję, na pewno zacznę wyplatać, bo bardzo mi się to podoba. Ostatnio widziałam robione z tego klosze do lamp wiszących. Wyglądały super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klosze - może być niezły efekt, tylko lepiej na wszelki wypadek używać energooszczędnych żarówek, by nie nagrzewały zbyt mocno. My z mężem wyprodukowaliśmy takie ze sznurka na balonie :)

      Usuń
  4. witam, przyszłam tu, dla odmiany, za Ewą :) super te koszyki.. skąd pomysł na to? :) czy sama spróbuję - jeszcze nie wiem... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Gratach z chaty jedna z użytkowniczek zaprezentowała taki koszyk w dziale ekologia. Od razu zechciałam spróbować, choć zanim rzeczywiscie to zrobiłam, minęło parę miesięcy :D
      Spróbowałam i zaczęłam grzebać po necie w poszukiwaniu innych rozwiązań i wciąż przeszukuję i eksperymentuję.

      A Ty też spróbuj, z samej ciekawości może :)
      Ja nie mam cierpliwości do dłubaniny, ale wciągnęło ;)

      Usuń
  5. Oj i ja przepadlam! Juz wiem co zrobic z zalegajacymi babskimi gazetami.Bardzo dziekuje za pomysl i instrukcje :)
    Klara F.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdrówko! Jeśli Ci zalega aż tyle, to wyżej są dziewczyny bez ;)
      Swoją drogą, zabawnie by było urządzić babskie spotkanko pleciug... Szkoda, że świat choć taki mały, to jednak szeroki ;)

      Usuń
  6. przepieknie!! tez musze sprobowac :))

    OdpowiedzUsuń
  7. zapraszam na bloga :) wpis o koszykach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, cieszy mnie, że złapałaś bakcyla :)

      Usuń