Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

poniedziałek, 30 lipca 2012

Koszykomania

Testowanie nowej wersji - nie wyplatałam całości, a podklejałam końce rurek między tekturki. Robi się takie koszyki szybciej i wygodniej, jednak do pierwszej wersji też będę wracać - choć zajmuje więcej czasu, wydaje mi się taka bardziej "koszyczkowa" :)


 Słoneczniki...


Róże...




Ulubione przez mojego synka "zielsko" - wyklejone na jego życzenie...


Pierwszy raz u mnie wzór haftu kaszubskiego... Bardzo ładnie wygląda na bokach, natomiast na płaskiej powierzchni widać jak zbyt delikatna serwetka reaguje na nieostrożne podmalowanie klejem...
Już wiem, że będzie ich więcej :)



Kształt formowany na pudełku po lodach z Biedronki :D Nie pamiętam, czy były poziomkowe...



 Wszystkie schną i czekają na lakierowanie :)

Aaaa, koty dwa - Szary z Papryczką

Powstały dwa nowe kotki klamkowe.
Jeden czerwony, na poprawę nastroju, bo i burzowo znowu, tak energetycznie...



A drugi szaro-bury zezolek z cwaną miną, który zamiast wisieć na ogonie jak kotu klamkowemu przystało, woli wylegiwać się w roślinności balkonowej...




Etui na chusteczki

Dotychczasowy zapas porozdawany, wzięło mnie znów na zszywanie chusteczników - małych kawałków materiałów u mnie dostatek ;)





poniedziałek, 16 lipca 2012

Sówka Poduszkówka

Karta pamięci się znalazła (drukarka ją zjadła ;) ), jest więc i zdjęcie najnowszej poduchy, która podbiła starszego syna. We mnie sowy zawsze budziły obawę, były stworzeniami nocy, a dzieciaki właśnie nimi się najchętniej bawią...


 Zrobiona z szerokiego rękawa pomarańczowej męskiej koszuli, skrzydełka i reszta naszyte ze skrawków, wypchana resztką ociepliny i gałgankami, mimo wszystko zachowała miękkość :)


piątek, 13 lipca 2012

Przerwa techniczna

Zaginęła nam karta pamięci od aparatu i nie ma jak robić fotek...
Ostatnio powstała sobie sówka poduszkówka, kolejny kot klamkowiec i spódniczka midi z topem ze spódniczki maxi :D
Czekają.

W takim razie wstawię archiwalne zdjęcie kota klamkowca szytego całkowicie ręcznie - z czasów przed maszynowych.
Wypchany gałgankami, ułożony w wyścielonym pudełeczku - powędrował w ręce szwagierki w czasie ostatniej Gwiazdki.

niedziela, 8 lipca 2012

Koci kalendarz

Okładka na kalendarz z księgarni była taka... wyblakło różowo-kwiatowa, że aż się prosiła o futeralik :)
No i jest futeralik. Od razu wskoczył na niego cień naszego kot i się wszył na stałe ;)