Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

poniedziałek, 30 lipca 2012

Koszykomania

Testowanie nowej wersji - nie wyplatałam całości, a podklejałam końce rurek między tekturki. Robi się takie koszyki szybciej i wygodniej, jednak do pierwszej wersji też będę wracać - choć zajmuje więcej czasu, wydaje mi się taka bardziej "koszyczkowa" :)


 Słoneczniki...


Róże...




Ulubione przez mojego synka "zielsko" - wyklejone na jego życzenie...


Pierwszy raz u mnie wzór haftu kaszubskiego... Bardzo ładnie wygląda na bokach, natomiast na płaskiej powierzchni widać jak zbyt delikatna serwetka reaguje na nieostrożne podmalowanie klejem...
Już wiem, że będzie ich więcej :)



Kształt formowany na pudełku po lodach z Biedronki :D Nie pamiętam, czy były poziomkowe...



 Wszystkie schną i czekają na lakierowanie :)

21 komentarzy:

  1. Też próbowałam z tekturowym dnem:) Ale jednak wolę wersję z wiklina po całości, chociaż trudniejsza i dłużej się plecie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapomniałam zapytać jak tam dożynki. Były już czy będą? A jak były to jak poszło?

      Usuń
    2. Ja również - to są po prostu prawdziwe koszyczki, choć te z tekturką mają jedną zaletę - dużo mniej schodzi rurek, które są najżmudniejsze w całym procesie wyplatania :D A jak ktoś umie porządnie decoupażować to ma większe pole do popisu, ja nie ;)


      Dożynki będą we wrześniu i zadzwoniła pani dyrektor GOKu, że wójt jednak stoisk nie będzie organizował. Więc pojedziemy najwyżej tańcować :)

      Usuń
  2. Te z kaszubskim zdecydowanie najbardziej mi się podoba. Nie wiedziałam, że takie cudeńka czarujesz :) (oficjalnie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też urzekły po fakcie ;) Do typowego decoupażu się nie bardzo nadają, bo za drobne elementy do wycinania, a serwetka zbyt słaba, ale na koszyki, zwłaszcza pełne - sprawdzi się.

      A no trzeba czasem czymś łapki zająć - taka ucieczka od małolatów ;)
      A potem mam co rozdawać przynajmniej :D

      Usuń
  3. Oszsz , to takie cuda osobiście robisz??
    Ale ja gapa jestem , dopiero na zdjęciach doczytałam ,
    że masz drugiego bloga :-)))
    Chyba te upały i deszcze szkodzą mi na myślenie ;-)
    A ja do takich rzeczy talentu nie mam niestety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nawet nie wspomnę, że jest i trzeci (a właściwie pierwszy) ;) Na szczęście ostatnio w odstawce :D

      Usuń
  4. Przepięknie wyplatasz te koszyczki. Ozdobione decu prezentują się ślicznie. Gratuluję efektu i sprytnych rączek. Pozdrawiam cieplutko. Ania:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, do piękna im daleko - ale jaka to frajda! :)

      Usuń
  5. cudowne:) udostepnilabys jak sie roi takie koszyki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po lewej stronie jest link do tutoriala ;)

      Usuń
  6. pozniej zauwazylam :) zapomniala kupic klej, ale nadrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. odrecznie malujesz dekoracje na koszykach? juz mam ponad 70 rurek gotowych wyplatania :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, wycinam z serwetek stołowych, z górnej warstwy i naklejam na pomalowane, a potem lakieruję.

      Usuń
    2. swietne!! mam juz prawie 200 slomek hi hi i zaczynam robic :) na pewno przesle link jak dodam na bloga :)

      Usuń
  8. wspaniałe koszyczki! Każdy jest zachwycający!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, z Twojej strony taki komentarz to wyróżnienie :)
      Uczę się - szycia od Ciebie, "serwetkowania" od Niki, wyplatania gdzieś tam jeszcze po obcych... I mam nie tylko frajdę, ale z czym jeździć w gości :D

      Usuń
  9. Jakie ładne, ludowości bardzo mi leżą i coraz szersza gama serwetek się pojawia z motywami ludowymi. Też bym chciała poplątać takie koszyki, ale musiałabym mieć żyć tyle co kot, żeby ze wszystkim nadążyć. Ehhh czasie nieubłagany i lenistwo moje:)

    OdpowiedzUsuń