Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

wtorek, 25 września 2012

Eko-torba na zakupy i inne rzeczy


Próba uszycia torby na poranne biegi do piekarni.
Szyte całkowicie intuicyjnie, w środku dwie kieszonki na telefon, portfel i długopisy.
Przesunęła mi się trochę podszewka, ale to pierwsza próba! :)



Oprócz tego powstało kilka etui na chusteczki, sówka-poduszkówka i dwie poszewki z pieskami.
To wszystko powędrowało jako upominki na konkursy w Klubie Kota, jeśli organizatorka uzna, że się nadadzą :)
poszewki z miejscem na imię lub napis, ale bez też im dobrze ;)

zielono-niebieskie  etui zamienione na pomarańczową stronę ostatecznie, na jesienny styl





czwartek, 20 września 2012

Kotek (na)kłopotek

Ostatni kot powstał bardzo szybciutko, w ramach pewnej akcji.
Wahałam się co zrobić, czy jakąś podusię, czy karteczkę, czy koszyczek, chustecznik... Jednak gdy było mi czasem bardzo ciężko, wtulenie się w kocie futro i wsłuchanie w łagodny pomruk z głębi kociego jestestwa bardzo pomagało. Żywego kota nie ma potrzeby wysyłać, ale i własnego zwierzaka adresatka nie mogłaby zabrać ze sobą np. do szpitala, więc zdecydowałam się na taką namiastkę...
Niebieską, jak niebieskie migdały, by oderwać od smuteczków, od ziemi...



Na ogonku karteczka z życzeniami.

piątek, 14 września 2012

Firanki dla kotów

Z oknami balkonowymi jest pewien problem - Jakie zasłonki wieszać, by pasowały, gdy długość do połowy drzwi balkonowych wygląda głupio, a długość do ziemi kończy się darciem przez rozbestwione futra?
Idąc na kompromis ucinam tylko część okienną nad parapetem. Firany wiszą już stare, bo nie ma sensu inwestować w tiule, organzy, szyfony... Czasem jednak coś chce się zmienić.
W pokoiku dziecinnym zaś jedno okno przystaje do samej ściany i zasłonka się nie mieści, zwłaszcza, że powyżej parapetu są na tej ścianie półki z książkami i na nich się składowały fałdy materiału...

Najlepiej sprawują się firanki asymetryczne, faliste, czy też naprzemienne...



 Zaczęłam więc "parapetowce", czyli zasłonki typowo okienne ciąć.

Jedna z porżniętych zasłonek, podwieszona próbnie, jeszcze przed praniem i prasowaniem - z podszytą falbaną z firanki, na końcu której brakuje mi jeszcze niebieskiej lub granatowej lamówki:


-
Z drugiej części zasłonki wyszły dwa... obrusy :D