Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

piątek, 14 września 2012

Firanki dla kotów

Z oknami balkonowymi jest pewien problem - Jakie zasłonki wieszać, by pasowały, gdy długość do połowy drzwi balkonowych wygląda głupio, a długość do ziemi kończy się darciem przez rozbestwione futra?
Idąc na kompromis ucinam tylko część okienną nad parapetem. Firany wiszą już stare, bo nie ma sensu inwestować w tiule, organzy, szyfony... Czasem jednak coś chce się zmienić.
W pokoiku dziecinnym zaś jedno okno przystaje do samej ściany i zasłonka się nie mieści, zwłaszcza, że powyżej parapetu są na tej ścianie półki z książkami i na nich się składowały fałdy materiału...

Najlepiej sprawują się firanki asymetryczne, faliste, czy też naprzemienne...



 Zaczęłam więc "parapetowce", czyli zasłonki typowo okienne ciąć.

Jedna z porżniętych zasłonek, podwieszona próbnie, jeszcze przed praniem i prasowaniem - z podszytą falbaną z firanki, na końcu której brakuje mi jeszcze niebieskiej lub granatowej lamówki:


-
Z drugiej części zasłonki wyszły dwa... obrusy :D

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. e tam zmyślna, kombinuję jak koń pod górę, a potem poprawiam :D

      Usuń
  2. O! I znowu inspiracja ;o))) Dziękuję. Oraz upraszam wybaczenia, ale z racji tego, że znowu kręciłam i plotłam i wstawiłam foty ba bloga, pojawiły się pytania jak i z czego to, wrzuciłam zatem link do Mistrzyni (tak, o Tobie piszę;o) Co ja będę ściemniać, że taka genialna jestem ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mistrzynią to jest Nika - co zobaczy to doprowadza do perfekcji :D
      A mnie miło, że Was zaraziłam konikiem, bo to pełna satysfakcja zrobić coś z byle czego i jeszcze to ładne i przydatne :D

      Usuń