Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

piątek, 30 listopada 2012

Okładka

Dumna jestem. O gustach się nie dyskutuje, więc komu nie pasuje zielone z czerwonym, to niech siedzi cicho i nie wącha maków :p Ale wreszcie mi okładka wzorowana na tej od Gazyni wyszła równo i -ach, powiem to - podoba mi się! :))
Nie zrobiłam tylko wstążki zakładkowej, bo okładka ma być na kalendarz (tu na zeszycie, więc trochę luźna), a on ma swoją.
A oto i rzeczona:




I koniec szycia na jakiś czas,  bo maszyna padła...

wtorek, 27 listopada 2012

Kominy na szyję - w energetycznej czerwieni



Ha, spodobało mi się - dwa nowe kominy, jeden na napki, z wzorkiem owocowo-kwiatowym, mniam :) Może być dwustronny.


 Drugi z tym czarnym milusim materiałem, cudownie grzejącym szyję. Zdecydo wanie dwustronny - z obu stron ma jednakowe, "obite" materiałem guziki:)







Dostałam podwójne wyróżnienie - dziękuję bardzo dziewczyny - są one dla mnie szczególnie miłe, bo to blog taki poboczny, nieśmiało założony i to, że ktoś mnie tu odwiedza i jeszcze mu się podoba to, co widzi - to największe wyróżnienie :)


Od Izy





Nie ma nic za darmo, należy odpowiedzieć na pytania:
1. Na początek proszę napisz kilka słów o sobie, zaczynając od słowa "JESTEM..."
Jestem przeszłością, codziennością, przyszłością, własną, swych bliskich i całkiem nieznajomych ;)

2. Od czego dziś rozpoczęłaś dzień?
Od wyłączenia budzika!

3. Od czego chciałabyś dziś dzień rozpocząć?
Od gorącego kakao.

4. Twoja ulubiona forma relaksu?
Czytanie książki na materacu, w ciszy i spokoju :)

5. Twój ulubiony utwór muzyczny?
Ciągle szukam

6.Twoim zdaniem książka godna polecenia to?
Don Camillo G.Guareschiego

7. Jeśli na wakacje to tylko na...?
Kaszuby! :)

8. Jeśli praca to tylko...?
sprawiająca satysfakcję oczywscie.

9. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
Wspomnienia

10. Skąd czerpiesz inspiracje?
Z potrzeb dnia codziennego, przyglądając się ludziom, ich pracom...

11. Czy jest coś co w swoim blogowaniu chciałabyś zmienić, udoskonalić?
Zdjęcia :)


Sama wyróżniam oczywiście te blogi, które mam w liście obserwowanych, bo są dla mnie najważniejsze - ale że blogowe zabawy krążą już od jakiegoś czasu, poczęstować mogą się tylko ci, którzy jeszcze takich nagród nie mają, o :)) Pytania dla chętnych - te same :)

wtorek, 13 listopada 2012

Kominy na szyję

Już nie pierwszy raz przyglądałam się kominom u Longredthread  - za pierwszym razem - po prostu mi się podobały, za drugim pomyślałam - spróbuję! Zwłaszcza, że w międzyczasie Long napisała w jakimś komentarzu, że wystarczy zszyć dwa kawałki materiału i już! No to zszyłam :)
Na oko, bo jeszcze nie wiem jaka szerokość i wysokość będzie najwygodniejsza i najcieplejsza...

Pierwsze dwie próby wyglądają tak (w zastępstwie manekina nasz synek - co nieco przekłamuje proporcje ;))
Wymiary gdzies tak 35 x 66cm

Guziczki z niespodzianki od Gazyni


A może na głowę? Wyglądam jak Arab!
No to odwrotnie!

A może zapiąć wszystkie...

A może rozpiąć...
 A tu drugi - nie znalazłam czterech jednakowych dużych guzików prócz takich starych drewnianych. Słomkowo-żółty nie bardzo mi pasował, więc wycięłam kawałki serwetki z szafirkami, nakleiłam i zalakierowałam. Ten jest trochę mniejszy 30 x 60cm.


To czarne jest bardzo milutkie :))


KONIEC PRZEWIJANIA ;)

Zdjęcia znów z komórki - aparat ma awarię...

poniedziałek, 12 listopada 2012

Miękko, mięciutko...


Ostatnio trochę maszyna popracowała, ale głównie spontaniczne, szybkie drobiazgi, których jak zwykle nie było czasu porządnie sfotografować. Dwie poduszeczki 28x28 - z Hello Kity i Spidermanem (tył zapinany na guziczki pod krytą listwą podpatrzoną znów u Gazyni - dzieciakom chyba się podobały, bo całą dobę kiedy je widziałam, chodziły z nimi), kilka prób nauki szycia Gazyniowej okładki na książki, tu na fotkach te pierwsze, najpierwsze, tej co odważyłam się komuś podarować już nie zdążyłam "pstryknąć", ale cieszę się, bo coraz sprawniej idzie :) Zamiast sznureczka do zakładania, wszywam gumkę do zamykania notesu na wzór teczek.
I pierwsza próba kołderki dla małego Bartusia- rożka (pasek w trakcie), leciutkiej, z dwiema warstwami polaru w środku. Zwierzak miał wyglądać jak wilk, stosownie do nazwiska maluszka, ale pozostanie to kwestią umowną ;)

To jest fajna rzecz, jak brak funduszy, a można zrobić nawet niewprawnie drobiażdżek od siebie, maszyna to był jeden z lepszych pomysłów :))
Jeszcze czas zainwestować w żelazko, to i równiej będzie się zszywać i łatwiej - na razie pożyczam żelazko od rodzicielki już przed wydaniem drobiazgów i przeprasowuję hurtowo :)