Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

wtorek, 13 listopada 2012

Kominy na szyję

Już nie pierwszy raz przyglądałam się kominom u Longredthread  - za pierwszym razem - po prostu mi się podobały, za drugim pomyślałam - spróbuję! Zwłaszcza, że w międzyczasie Long napisała w jakimś komentarzu, że wystarczy zszyć dwa kawałki materiału i już! No to zszyłam :)
Na oko, bo jeszcze nie wiem jaka szerokość i wysokość będzie najwygodniejsza i najcieplejsza...

Pierwsze dwie próby wyglądają tak (w zastępstwie manekina nasz synek - co nieco przekłamuje proporcje ;))
Wymiary gdzies tak 35 x 66cm

Guziczki z niespodzianki od Gazyni


A może na głowę? Wyglądam jak Arab!
No to odwrotnie!

A może zapiąć wszystkie...

A może rozpiąć...
 A tu drugi - nie znalazłam czterech jednakowych dużych guzików prócz takich starych drewnianych. Słomkowo-żółty nie bardzo mi pasował, więc wycięłam kawałki serwetki z szafirkami, nakleiłam i zalakierowałam. Ten jest trochę mniejszy 30 x 60cm.


To czarne jest bardzo milutkie :))


KONIEC PRZEWIJANIA ;)

Zdjęcia znów z komórki - aparat ma awarię...

11 komentarzy:

  1. Po raz pierwszy widzę takie kominy.... pomysłowe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy umie na drutach, czy szydełku :D Te są mniej ciepłe, ale można je równie fajnie albo i fajniej wystylizować...

      Usuń
    2. Ano właśnie nie każdy. Jednak na zimę to zdecydowanie wolę takie włóczkowe.Te materiałowe jakoś mi na mroźne dni nie pasują:)Nawet takie misiowe szyi jak lubię nie opatulają.
      Ale jak cieplej? Fajny pomysł:)

      Usuń
    3. Materiałowe i mnie się widzą właśnie na tę porę, ale już kombinuję jak następne "ocieplić", przytulić - mam trzy rozwiązania do sprawdzenia ;)

      Usuń
  2. Witam serdecznie. Od dawna śledzę Twoje pomysły prezentowane na blogu. Są świetne. Nie wiem czy masz ochotę dołączyć co zabawy Liebster blog - jeśli tak - zapraszam po wyróżnienie http://kreatywnik.bloog.pl/id,332448443,title,Liebster-Blog-czyli-o-moim-zlamanym-oporze-do-wyroznien,index.html Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci serdecznie :)
      Jest tylko mały problem - z nominacjami :)
      Mała ilość obserwatorów to jaki przedział?

      Usuń
  3. Faktycznie niecodzienny ten komin. Fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszę ten niebieski i coraz bardziej mi się podoba - nie majta, nie odwiązuje się, nie gryzie, można usztywnić i schować nos :D
      (Przydatne byłoby w dawnych czasach, gdy się formułek w kościele nie znało ;) )

      Teściówka zielonego nie nosi, bo ponoć...za ciepło jej w nim. Dziwne, bo cieńszy od mojego.

      Usuń
  4. Super pomysły!!! Z radością podglądam!!!
    Zapraszam po wyróżnienie

    OdpowiedzUsuń