Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

piątek, 30 listopada 2012

Okładka

Dumna jestem. O gustach się nie dyskutuje, więc komu nie pasuje zielone z czerwonym, to niech siedzi cicho i nie wącha maków :p Ale wreszcie mi okładka wzorowana na tej od Gazyni wyszła równo i -ach, powiem to - podoba mi się! :))
Nie zrobiłam tylko wstążki zakładkowej, bo okładka ma być na kalendarz (tu na zeszycie, więc trochę luźna), a on ma swoją.
A oto i rzeczona:




I koniec szycia na jakiś czas,  bo maszyna padła...

6 komentarzy:

  1. WOW !!! Ja jestem zachwycona !!!
    Aż nabrałam chęci spróbować :)
    Nie typowe połączenie kolorów i wzoru. Bardzo fajny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak nie pasuje? A maki? A czerwone róże, a goździki czerwone jakie mają łodyżki i liście? Choć pamiętam, jak mówiono, czerwone z zielonym nie pasuje, bzdura wierutna i obiegowy pogląd, to kolory dopełniające, które wysycają dobrze obraz mnie pasuje i przyrodzie jak widać często też:)Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna i kolorystycznie jak najbardziej mi się podoba.)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię połączenie zieleni z czerwienią:)Zieleń z czerwienią to kolory Świąt Bożego Narodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki kobietki :) Właśnie taka "przyrodnicza" mi odpowiada i żałuję, ze nie zdążyłam jeszcze drugiej zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna jest. ja tam lubię wszelkie pstrokacizny więc i zielone z czerwonym mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń