Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

czwartek, 21 lutego 2013

Podstawka na duże szpule


Doczekałam wreszcie wygodnego podajniczka na nici ze szpul szwalniczych. Dotąd nawijałam na małe szpuleczki z bębenka - o tyle dobrze, że górna i dolna kończyły się mniej wiecej w podobnym czasie, jednak możliwość nawijania o połowę mniej, nawet automatycznie - ucieszyła mnie bardziej :)
Mąż znalazł kawałek deseczki - tu akurat od dawnego kojca dla dzieci i przewiercił przez nią dwie małe dziurki, ułamał kawałek drutu ze starej suszarki do prania, wygiął go kombinerkami i wbił w deseczkę. W drugi otworek wbił mniejszy kawałek - do przytrzymywania szpuli. Kółeczko na nić lekko przeszlifowane pilnikiem, by się nie zrywała.
Sprawdza się idealnie.
Nowe kosztują około 20 zł - a tu za darmo :))

Z drutu skruszyła się nieco farba - dlatego zresztą suszarka została odstawiona do lamusa - ale tu to nie przeszkadza, a jak złapię nastrój - oskubię całkiem i odmaluję na nowo lub okleję kolorową taśmą montażową.




Filiżankowe candy nadal czeka :)

1 komentarz:

  1. Noooo Kochana!!! Trafiłaś idealnie w moje potrzeby!!!

    Mogę sobie patent podejrzeć i wyykonać duplikat??

    OdpowiedzUsuń