Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

wtorek, 26 lutego 2013

Zrób to sam - pokrowiec na sofę lub finkę

Pierwszy pokrowiec małolat załatwił flamastrem. Szycie nie jest bardzo skomplikowane, więc pokazałam chłopakom dostępne materiały i wybrali sobie pościelowe błękity. Czemu nie - firanki aktualnie też wiszą niebiesko-granatowe.

Jeśli ktoś chce spróbować, niech się nie boi, to tylko trzy kawałki do zszycia :)

Potrzebne:
kawał materiału - może być poszwa na kołdrę o szerokości sofy lub szersza
arkusz papieru
szpilki, nożyczki, ołówek, maszyna do szycia
sofa


Pierwszy kawałek materiału - prostokąt:

Z boku przykładamy arkusz papieru - w moim przypadku plakat i odrysowujemy kształt:

Przypinamy szpilkami szablon do materiału i wykrawamy dodając z centymetr zapasu. Przewracamy szablon na drugą stronę i wykrawamy drugi bok na trzecim kawałku materiału.

Następnie obracamy wszystkie trzy kawałki lewą stroną do góry na sofie i spinamy boki szpilkami, starając się, by dolne krawędzie były na tym samym poziomie.

 

I w tym momencie można zdjąć wszystko i pozszywać na maszynie.
Ja dodałam jeszcze falbanę, którą robi się równie łatwo:
Potrzeba długiego paska materiału, złożonego na pół wzdłuż - można go zszyć fałdując na bieżąco pod igłą, lub najpierw sfastrygować ręcznie i zmarszczyć na nitce.
A potem wpiąć między boczne warstwy i dopiero całość przeszyć maszyną.

Wykończyć zygzakiem, wyprasować, założyć i się cieszyć ;)



 Uwagi: jeśli sofa ma zagłębione plecy lub przód - na szablonie lepiej je lekko naprostować - materiał będzie na sofie luźniej zwisał i się nieco fałdował, ale nie porwie się przy próbie naciągnięcia.
Innym wyjściem jest pozostawienie niezszytego dolnego odcinka lub wszycie suwaków. Ale przecież miało być prosto.

Koszt: 1,50 za poszwę w second-handzie lub za darmo z babcinej szafy :) plus nici i prąd.
Czas: ok. godzinki z wycinaniem i rysowaniem :)

 Efekt prawie końcowy - przed prasowaniem:
 Podobnie można zrobić pokrowiec na wersalkę - finkę - jeśli jest rozkładana, wystarczy bok zrobić dwuczęściowy, z rozcięciem w miejscu zgięcia.






I nawet jak się pobrudzi, czy znudzi - można równie łatwo i tanio zmienić. A pokrowiec ikeowski zdaje się ok. 270 zł? ;)

19 komentarzy:

  1. swietnie wygląda!! przydała by mi sie taka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sofka? Może ktoś ze znajomych trzyma w garażu? ;)

      Usuń
  2. Wydaje się być proste, ale......

    Mam w Kaczorówce sofę i fotele, które aż proszą się o pokrowce, bo eko skóra z nich odpadła na amen:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to jest proste - w końcu nikt mnie nie uczył :)
      Gorzej jeśli są boki, ale przy nieco większej dłubaninie wszystko się da ;) A efekt zawsze będzie lepszy niż takie podarte skrawki, nawet jak się gdzieś pomarszczy :) Moje koty tez robią co mogą ;)

      Usuń
  3. nawet mnie nie wkurzaj:D proste, heh, magia i czary a nie proste!
    u nas za obcięcie prostej spódniczki 30 zł krzyczą:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszyna w lidlu ok 400 zł - policz ile masz spódniczek, może się opłaci ;)

      Usuń
  4. Fajny pomysł, lepszy niż zwykła narzuta bo nie trzeba ciągle poprawiać bo się zsuwa za każdym razem jak ktoś usiądzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od materiału :) Taka cienka dośc bawełna też się przy intensywnym siadaniu (dzieci :D ) trochę przesunie - oczywiście jest ograniczona bokami, lecz można ją przytrzymać porządnie, jeśli się doszyje sznurki gumowane do przeciągnięcia pod skrzynią i zwiąże przód z tyłem. Nam na razie nie przeszkadza poprawianie co parę dni :)

      Usuń
  5. ooo to coś dla mnie:) wielkie dzięki!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na zdrówko :) Chociaż Ty nie powiesz, że za trudne :D

      Usuń
  6. Rewelacyjny pomysł i świetny efekt:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dla mnie liczy się przede wszystkim, że tani i praktyczny :)

      Usuń
  7. wow, no to jednak kilka metrów szycia było, ale warto. Super wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo, w wersji minimalnej tak ze cztery ;) plus obrzucenie brzegów :D Ale jak się ktoś uprze, może nie obrębiać :D

      Usuń
  8. genialny pomysł z tym ołówkiem. zupełnie nie wiedziałam, jak się zabrać za obrysowanie kształtu podłokietników.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie rozrysowane i wytłumaczone krok po kroku. długo szukałam czegoś takiego. Dziękuję bardzo za podpowiedź. Jesteś wspaniała. Gratulacje i powodzenia w następnych projektach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój fotel finka też już prosi o siłę recyklingu. Dzięki Tobie pójdzie mi łatwiej. Dzieki wielkie i powodzenia, czekam na wiecej takich przydatnych porad.

    OdpowiedzUsuń