Po co kupować, jak można uruchomić własne ręce? Może będzie mniej doskonałe, ale zrobione z sercem...

piątek, 19 lipca 2013

Trójmiasto szyje

Powstała trójmiejska grupa szyciowa Trójmiasto Szyje, na wzór tych z całej Polski, zapoczątkowanych przez Szczecin. Pierwsze spotkanie wyznaczone daleko, bo w Gdyni, za to w fajnej pracowni Deco Hobby. Jeszcze zanim było wiadomo, czy coś wypali, zainteresowały się sprawą media i już na pierwszym spotkaniu zjawił się reporter z RMF FM, a potem pan z gdyńskiej gazety. Jak tu odpowiadać na pytanie o plany, gdy się jeszcze nie znamy i nie wiemy do końca co będziemy robić?
Grupy generalnie powstają, by uczyć się wzajemnie niuansów szycia, spędzać razem miło czas. My zaczęłyśmy dość ambitnie, bo padło hasło o szyciu dla powstającego właśnie hospicjum dziecięcego. Zabawki, przydasie.
Potem ewentualnie leżaczki dla schroniska dla psów.

Praca od pierwszych chwil - ustawienie maszyn, przebranie materiałów przyniesionych z domów i zgromadzonych do wspólnego użytku na stole, a jednak trzy godziny to dość mało. Każda stworzyła jakąś maskotkę i to wszystko. Szkoda, że większości czas nie pozwala na dłuższe spotkania, by można było oprócz szycia wypić też w spokoju kawę i wymienić się poradami lub opracować choćby ten plan na przyszłość.

Sama poleciałam dość seryjnie - wychodząc z założenia, że na początek maluchom potrzeba po prostu koloru, nie będą patrzeć ile elementów ma dana przytulanka i jak dużo pracy w nią włożono. Uszyłam sowiastą pacynkę i cztery spore woreczki sensoryczne wypełnione grochem i granulkami watolinowymi, ozdobione literkami z obu stron i kolorowymi metkami. Wiem, że dzieci takie lubią, bo prócz ćwiczeń dają dużo możliwości zabawy, a do tego dość szybko się je robi.

Najbardziej podobał mi się wielorybek z kokardką jednej z koleżanek i już nabrałam apetytu, by samej też takiego zrobić dla chłopaków, ale i zające i koty, naprawdę fajne rzeczy powychodziły. Na koniec siadły na regale i pozowały. My też. Kolejne spotkanie opuściłam siedząc w pracy, lecz ostrzę zęby na następne... Maszyna jeszcze nie wypakowana z torby, może jechać!




Profil grupy na FB: https://www.facebook.com/TrojmiastoSzyje

6 komentarzy:

  1. Wspaniale. Chętnie też uczestniczyłabym w takim szyciu, ale jak na razie w pobliżu nic ciekawego nikt nie proponuje. Zabawki świetne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mama zaległości w czytaniu blogów :((
    Świetna taka grupa. Zazdraszczam. Mi brakuje takich babskich spotkań z "darciem pierza" :(
    I pomysły świetne! Super sprawa taka grupa wsparcia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny pomysl! Szkoda, ze tak daleko mieszkam :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ładne te rzeczy!! Zazdroszczę bardzo talentu, bo ja nawet z przyszyciem guzika mam problem :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale jesteście zdolne! Gdzie odbyło się o spotkanie?

    OdpowiedzUsuń